Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Femdom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Femdom. Pokaż wszystkie posty

17 maja 2017

Sługa płomieni II: Ogień i lód (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi
Kruk, nowy koń księżnej, prezentował się znakomicie w ostrym świetle poranka na zaśnieżonym dziedzińcu. Nieskazitelnie czarnej maści, z kształtną, dużą głową osadzoną na umięśnionej szyi, szeroką piersią i zadem oraz masywnymi, znamionującymi siłę i wytrwałość nogami, nie pozbawionymi jednak pewnej gracji gdy niecierpliwie uderzał dużymi kopytami o zalodzone kamienie podworca, wydawał się ucieleśnieniem nieposkromionej potęgi oraz piękna natury.
Dostojna Rianna potrafiła jednak tę potęgę okiełznać, dosiadając i prowadząc ogiera bez widocznego wysiłku, przy czym właściwie nie używała w tym celu narzędzi swojej władzy nad zwierzęciem: wędzidła, ostróg czy szpicruty. Wystarczała wola amazonki, nacisk ud, pośladków i kolan oraz dotyk okrytych skórzanymi rękawiczkami dłoni, zarazem swobodnie dzierżących wodze jak i udzielających od czasu do czasu nagrody w postaci delikatnej pieszczoty szyi szlachetnego wierzchowca. WIĘCEJ...

7 maja 2017

Reżyser w lewym łożu I (TM)

Espressolia, bez tytułu, CC0
Upajałem się zapachem jej kruczych włosów. Po każdym umyciu wcierała w nie kropelkę tych zmysłowych, sprzecznych w sobie kompozycji zapachów – skórzany, ale także słodki, pudrowy, czysty zew natury.  Ich woń unosiła się nad naszymi splecionymi w jedno ciałami. Upajałem się widokiem tajemniczej, nieprzeniknionej niewiasty, hipnotyzującej migdałowymi oczami, paraliżującej zmysły jednym słowem i ruchem ciała. Jej obecnością, która dawała poczucie bezpieczeństwa, ale także wymagała ode mnie lojalności i zaufania. Chciałbym chochlą karmić moje usta magią intymności, bez tchu i nasycenia. Sięgałbym głębiej, po więcej, gdzie bliskość przeobraża się w dogmat zależności mężczyzny od kobiety. Jej ciało było jak gładka powierzchnia tafli lodu. WIĘCEJ...

13 lutego 2017

Zimowy ogień (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi
Odkąd pamiętał, zawsze lubił ogień. Potrafił bez końca wpatrywać się w płomienie pożerające gałęzie czy polana. Najpierw niewielkie, pełgające języki, delikatnie, niemal z miłością liżące drewno, potem przylegające doń z narastającym pożądaniem, by w końcu pochłonąć ofiarę z żarem spełnienia, pozostawiając stygnące powoli popioły… Podczas gdy żywioł zwrócił się już ku nowej miłości i nowej ofierze, by płonąć tak długo, jak tylko zdoła znaleźć kolejne obiekty swego krótkiego uwielbienia… Lubił dbać, by tych ofiar nie zabrakło i hojnie dokładał następne polana.

26 stycznia 2017

Bitwa na Miniatury III

źródło: Pixabay.com
Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Zaczynamy trzecią Bitwę na Miniatury.
Tym razem tematem przewodnim tekstów jest Dzień Sekretarki/Sekretarza i Asystentki/Asystenta.
Głosowanie kończy się w niedzielę o 20:00. Zapraszamy do czytania, komentowania i głosowania – a także do typowania w komentarzach Autorów poszczególnych tekstów!

21 stycznia 2017

Pani Dwóch Krajów LXXVI-LXXX (Nefer)

Tutanchamon otrzymuje kwiaty od Ankhesenamun
LXXVI

Przygnębienie widoczne na twarzy Nefera wystarczająco jasno uświadomiło Libijczykowi, że kapłan nie zdołał przekonać Władczyni.
 – Ja także z Nią mówiłem, ale nie chciała słuchać – powiedział, gdy znaleźli się na zewnątrz.
– Dziękuję. Jesteś prawdziwym przyjacielem… Jutro zabiera mnie jako więźnia do stolicy. Ty jeden ująłeś się za mną, narażając się na niełaskę.
– Nie wierzę, abyś mógł skrzywdzić Irias albo zdradzić. Nieważne, co opowiadają inni. A niełaska… Chciałem objąć dowództwo eskorty naszej księżniczki, ale Najdostojniejsza odmówiła i rozkazała, abym pozostał na miejscu. To była szorstka odprawa. WIĘCEJ...