5 czerwca 2016

LOTERIA DLA ZAREJESTROWANYCH UŻYTKOWNIKÓW


4 czerwca 2016

MACOCHA (Helikaon)

Stan Lieberma(stanjean257), „Passion”CC BY-NC-ND 3.0
Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 4 marca 2014 r.
Rówieśnicy Piotra Skoteckiego zazdrościli mu życia, jakie prowadził. Przystojny blondyn, syn dyrektora dużej firmy budowlanej, zawsze „przy kasie”. Nieliczni znający go bliżej wiedzieli, że on sam wcale nie jest szczęśliwy. Otoczony gronem fałszywych przyjaciół i wdzięczących się panienek zapatrzonych w jego pieniądze, był w istocie bardzo samotny. Od śmierci matki zagubił gdzieś prawdziwego siebie i na stałe przywdział maskę beztroskiego nastolatka.
Jego ojciec, Maciej, oczywiście nigdy nie znajdował dla jedynaka czasu. Troska o syna przejawiała się w wypłacaniu pokaźnego kieszonkowego, opłacaniu szkoły i chwaleniu się Piotrem przed znajomym. „Piotrek kończy liceum i wysyłam go na zagraniczną uczelnię. Te polskie nie gwarantują odpowiedniego poziomu” – snuł plany Maciej, zresztą nigdy nie konsultowane z głównym zainteresowanym. Chłopak nie komentował wywodów ojca. Wizja studiów nie przerażała go, ale i nie nęciła szczególnie. Ważne było tu i teraz. Kontakt z tatą pogorszył się rok temu, kiedy starszy Skotecki poznał Ewę.

3 czerwca 2016

POEZJA POLECANA PRZEZ NAJLEPSZĄ EROTYKĘ

29 maja 2016

PAJĄK (Barman-Raven)

DARQ
Preludium 
– Nie zgadzam się na jedno.
– Taaak? – zapytałem, specjalnie przeciągając głoskę. Cóż takiego stanowi nieprzekraczalną granicę? – zastanawiałem się osłonięty chmurą papierosowego dymu.
– Obiecaj mi…  – Nabrała głęboko powietrza, jakby przed skokiem do wody – Że nigdy nie uderzysz mnie w twarz – w końcu wydusiła to z siebie.
Popatrzyła wielkimi oczyma, szukając zrozumienia w moim spojrzeniu. Zaczęła opowiadać o swoim byłym facecie. Nie słuchałem, skupiwszy całą uwagę na tym, co mówiło do mnie jej ciało. Chuć skondensowana w drobnej, jeszcze dziewczęcej postaci. Biust unosił się pod wpływem przyspieszonego oddechu. Co za ironia – przemknęło mi przez myśl – buzująca podnieceniem i jednocześnie stawiająca warunki, kreśląca granice. Aż tak przewrotna czy aż tak naiwna? Miałem ją blisko, na wyciągnięcie ręki. W każdym geście czułem gotowość do spółkowania. I ona wyznacza granice? Dobrze, zagrajmy w tę grę. Znałem jej wynik. Od pierwszego dotyku, od pierwszego muśnięcia ustami policzka.
– Dobrze. Masz moje słowo. Nie zrobię tego… dopóki sama o to nie poprosisz.
– Nie poproszę, wierz mi – żachnęła się.

20 lipca 2015



Zapraszamy na najlepszaerotyka.com.pl!